QR menu to aplikacja z menu restauracji, dzięki której klienci mogą składać i opłacać zamówienia wprost ze stolika. To zaś wpływa na zachowanie klientów. Na przykład: gdy McDonald’s przeniósł zamawianie przed ekran, podniósł średnią wartość zamówienia o 30%. Jeśli chcesz wiedzieć, jak osiągnąć podobny zysk w Twojej restauracji — ten artykuł jest dla Ciebie.
⏱️ 3-minutowe podsumowanie:
- QR menu dzielą się na aplikacje przeglądarkowe, z którymi możemy zamawiać natychmiast (bez pobierania ani rejestracji), oraz aplikacje mobilne — wymagające więcej zachodu. Darmowe QR menu nie umożliwiają składania ani opłacania zamówień online; płatne pobierają stałe miesięczne opłaty lub niewielką prowizję od transakcji. Czytaj dalej.
- Badania mówią, że obecność innych osób wpływa na nasze decyzje; że naszym zachowaniem steruje otoczenie. Gdy ktoś nas obserwuje, robimy to, co uchodzi za słuszne, a niekoniecznie to, czego chcemy, dlatego wielkie sieci fast food inwestują w zamawianie przez ekrany. Czytaj dalej.
- McDonald’s podniósł średnią wartość zamówienia dzięki ekranom o 30%. Po części dlatego, że nie czujemy się oceniani (w przeciwieństwie do zamawiania u obsługi), ale przede wszystkim ze względu na możliwość stosowania mechanizmów sprzedażowych. Inwestuje nie tylko w kioski, ale i w aplikację do zamawiania jedzenia — dziś każdy stolik sieci ma kod QR. Czytaj dalej.
- Mniah! to jedyne QR menu w Polsce, które oferuje mechanizmy sprzedażowe na miarę tych z McDonald’s. Jako jedyni potrafimy obsłużyć każdy rodzaj gastronomii, od restauracji po food halle, strefy gastronomiczne, hotele, beach bary czy atrakcje turystyczne. Czytaj dalej.
- Korzyści jest więcej, bo QR menu przejmują część zamówień, odciążając tym samym personel, Są źródłem danych nt. sprzedaży, umożliwiają bieżące sterowanie popytem i podażą przy użyciu promocji, oraz testowanie oferty bez konieczności ponownego drukowania kart. Usuwają także największe ograniczenie każdej restauracji: jej powierzchnię. Czytaj dalej.
Chcesz zarabiać więcej ze swojej restauracji?
Zwiększ średnią wartość zamówienia o 30% z Mniah! QR menu
Jak działa QR menu?
QR menu to aplikacja z menu restauracji. Jej nazwa wzięła się od kodu QR, czyli młodszego brata kodu kreskowego. O ile kody kreskowe przechowują tylko numery identyfikacyjne produktów (znajdziesz je np. na butelkach Coca-Coli), o tyle kody QR mogą przechowywać adresy stron internetowych. I co równie istotne, da się je skanować bez używania lasera czy specjalnych aplikacji — wystarczy aparat telefonu.
Kody QR z restauracyjnych stołów przechowują właśnie adresy stron internetowych. Zależnie od tego, co dzieje się po ich zeskanowaniu, QR menu dzielimy na:
- Aplikacje przeglądarkowe. Takie QR menu działają w przeglądarce (np. Google Chrome), dzięki czemu nie wymagają pobierania ani rejestracji; korzystasz bez wysiłku.
- Aplikacje mobilne. Takie QR menu musimy najpierw pobrać ze sklepu z aplikacjami, Google Play lub App Store’a, zwykle wymagają rejestracji i paru minut pracy.
…to jednak nie koniec podziałów, bo QR menu dzielimy także ze względu na:
- Funkcjonalność. Kilka QR menu w Polsce umożliwia złożenie i opłacenie zamówienia online, bez angażowania obsługi, reszta — zwłaszcza te darmowe — nie oferuje żadnych funkcji.
- Cenę. QR menu bywają darmowe, ale za w pełni funkcjonalne aplikacje musimy płacić. Do wyboru mamy stałą opłatę miesięczną (płacisz niezależnie od wyników) lub prowizję (płacisz za wyniki).
Załóżmy, że decydujesz się na pełną opcję. Chcesz QR menu z funkcją składania i opłacania zamówień online, bez udziału obsługi restauracji. Jak ekran wpłynie na preferencje klientów?
Czym różni się zamawianie przez ekran?
Psychologia mówi, że zachowujemy się inaczej — podejmujemy inne decyzje — gdy przebywamy sami, a inne, gdy działamy w obecności drugiego człowieka. Gdy jesteśmy w towarzystwie, robimy to, co uchodzi za słuszne, a niekoniecznie to, na co naprawdę mamy ochotę. I mamy na to badania, np. z 1994 roku.
Naukowcy podzielili uczestników na dwie grupy: dyktatorów i odbiorców. Dyktator otrzymywał 18 dolarów, którymi mógł podzielić się z odbiorcą po połowie lub zostawić 16 dolarów dla siebie, a odbiorcy dać tylko 2 dolary. Gdy uczestnicy dzielili kwotę w samotności, 60% zostawiała większość dla siebie, a gdy dzielili w obecności innych ludzi, 76% dzieliło kwotę po połowie. Bo czuli się oceniani.
Ale jeszcze ciekawszy jest eksperyment z 1976 roku. Badacze zostawiali uczestnika samego w pokoju, by ten w maksymalnie dwie minuty ułożył luźno rozrzucone litery w słowa. Gdy w pokoju nie było lustra, 71% uczestników naginało zasady (rozwiązywali zadanie dłużej niż dwie minuty, ale twierdzili inaczej), zaś w pokoju z lustrem, zasady naginało tylko 7% uczestników. Bo czuli się oceniani.
Zamawianie za pośrednictwem ekranu, zamiast u kelnera, usuwa element oceny. Chętniej weźmiemy to, na co naprawdę mamy ochotę, a nie to, co druga osoba (także obsługa!) może uważać za lepsze. Jak myślisz: dlaczego wielkie sieci, z McDonald’s na czele, tak bardzo pokochały ekrany?
Ile na samoobsłudze zarabia McDonald’s?
QR menu są wciąż relatywnie nowe; zyskały na popularności dopiero w szczycie pandemii. Ale pomysł na zamawianie przez ekran (zamiast u obsługi) działa już od 30 lat, pod postacią kiosków gastronomicznych. McDonald’s instalował tysiąc takich maszyn kwartalnie jeszcze w 2018 roku, by ostatecznie wprowadzić je w do każdej restauracji na świecie. Bo to się opłaca.
McDonald’s twierdzi, że kioski podnoszą średnią wartość zamówienia o 30%, a psychologia pomaga nam zrozumieć, dlaczego. Bo nie czujemy się oceniani przez osobę za ladą. Bo zamawiamy to, na co naprawdę mamy ochotę. Ponadto sieć stosuje szereg mechanizmów sprzedażowych, by skłonić nas do zrobienia większych zakupów — m.in.:
- Rozmiary. McDonald’s wycenia małe frytki na 8,70 zł, średnie na 9,50 zł, a duże na 9,70 zł. Gros klientów weźmie największe frytki, pod warunkiem że zobaczą cenę dużej porcji na tle małej i średniej. Ekran nie musi do nas mówić, by zwiększać sprzedaż — wystarczy kontekst.
- Zestawy. Gdy próbujesz dodać burgera do koszyka, ekran za każdym razem pyta, czy chcesz dostać go w zestawie, a najlepiej powiększonym. Gdyby nie pytał, wielu klientów wzięłoby samego burgera. Ale skoro już proponuje, to… dlaczego nie?
- Produkty impulsowe. Gdy chcesz przejść do płatności, ekran wyświetla sześć produktów (cheeseburgera, ciastko, napój itd.) i pyta “Czy możemy zasugerować?”. Produkty są z definicji małe i tanie, tak by klienci kupowali je pod wpływem impulsu.
Ba! Gdy zamawiamy przez ekran, możemy swobodnie personalizować dania i napoje. Chcesz dodatkowe mięso? Nie ma sprawy. Dodatkowe espresso do kawy? Się robi. Ekstra ser do burgera? Oczywiście. Wiele restauracji odrabia na dodatkach swoją marżę.
Kioski mają oczywiście wadę: cenę na poziomie od 10 do nawet 30 000 zł, podczas gdy kody QR kosztują kilka groszy. Każdy klient i tak przecież nosi swój ekran w kieszeni. Dlatego dziś McDonald’s nakleja kody QR na każdy stolik. Dlatego rozwija aplikację, z którą mogę zamówić przy stoliku; która stosuje te same mechanizmy sprzedaży. I tak się składa, że… Ty też możesz z nich korzystać.
Chcesz zarabiać więcej ze swojej restauracji?
Zwiększ średnią wartość zamówienia o 30% z Mniah! QR menu
Ty też możesz zarabiać nawet 30% więcej
Ustaliliśmy już, że QR menu mogą zwiększać sprzedaż poprzez zastąpienie drugiego człowieka ekranem, ale najważniejsze są mechanizmy sprzedaży. To one odpowiadają za sukces kiosków i aplikacji Maka. W Polsce tylko jedno QR menu oferuje mechanizmy sprzedaży na miarę McDonald’s — i jest nią Mniah! Nasze QR menu oferuje aż sześć takich mechanizmów:
- Okazje. Połącz produkty nisko-, średnio- i wysokomarżowe w przecenione zestawy. Klienci wydają nieco mniej niż wynikałoby to z cennika, ale więcej niż pierwotnie zakładali.
- Nagrody. Zaproponuj klientom rabat lub darmowy napój po wydaniu określonej kwoty, np. 100 zł. Klienci dostają świetną ofertę, a Ty — znacznie wyższą średnią wartość zamówienia.
- Oferty posprzedażowe. Zaproponuj klientom specjalne oferty, gdy czekają na swoje zamówienie, tak by mogli domówić coś ekstra w ekstra cenie.
- Produkty impulsowe. Gdy klienci chcą przejść do płatności, możesz zaoferować im dorzucenie do koszyka czegoś ekstra — najlepiej sprawdzą się napoje i przekąski.
- Rozmiary. Jeśli oferujesz dania i napoje w różnych rozmiarach, Mniah! QR może zestawić je ze sobą i wyróżnić najkorzystniejszy wariant.
- Dodatki. Zaproponuj dodatki do dań i napojów na etapie ich personalizacji. Do burgera pasują frytki, cola i deser; do pizzy świetnie sprawdzi się sos, a piwo aż prosi się o precla.
W przeciwieństwie do konkurentów, Mniah! QR nie pobiera stałych opłat, a jedynie niewielką prowizję od każdej transakcji. Czym bardziej zyskujesz Ty, tym bardziej zyskujemy my. Nie wiążemy Cię też żadnym okresem wypowiedzenia; jeśli nie jesteś zadowolony, możesz wyłączyć Mniaha! z dnia na dzień, bez żadnych wyjaśnień. Mamy też całkiem niezłe wsparcie, a przynajmniej tak słyszeliśmy.
Mniah! to również jedyne QR menu w Polsce dla każdej gastronomii. Potrafimy obsługiwać nie tylko pojedyncze lokale, ale i całe food halle, strefy gastronomiczne w galeriach handlowych czy festiwale. Z powodzeniem działamy w beach barach, hotelach i atrakcjach turystycznych. Jeśli więc zastanawiasz się, czy damy radę, to damy radę — o szczegółach opowiemy Ci osobiście.
Bonus: korzyści z QR menu jest więcej
Gdy następnym razem będziesz w Maku, zwróć uwagę: personel nie czeka na klientów przy kasach. Zamawianie samoobsługowe przez kioski i kody QR sprawiło, że sieć mogła oddelegować obsługę do innych, ważniejszych zadań, maksymalizując tym samym jej wydajność. A w gastronomii — jak to w biznesie — musisz wydawać pieniądze lepiej od konkurencji.
Personel jest zresztą dla gastronomii szczególnie trudnym tematem, bo sektor słynie z wysokiej rotacji, wywołanej niskimi wynagrodzeniami, brakiem stałych godzin pracy czy niepewnością zatrudnienia. Trafić doświadczonego, zdolnego kelnera, to jak trafić jednorożca. Dlatego gastronomia od 30 lat inwestuje w samoobsługę, wzorując się na technikach sprzedaży najlepszych kelnerów.
A propos sprzedaży: zauważyłeś, że teraz każda sieć fast food ma swoją aplikację z kuponami? Nie tylko McDonald’s czy KFC, ale też szwedzki Max Burgers i polski Pasibus. Kupony pomagają im dostosować popyt do podaży. Produkty, które schodzą za wolno, można wrzucić na kupony; te schodzące za szybko można z promocji ściągnąć, albo zawczasu dostarczyć je restauracjom w większych ilościach.
QR menu jest również polem do eksperymentów. Jeżeli przeczytałeś nasz tekst nt. food costu, wiesz, że ten sam napój może sprzedawać się lepiej za 19 niż za 17 zł. I podczas gdy wydrukowanie papierowego menu z nową ceną kosztuje setki złotych, QR menu pozwala Ci to sprawdzić za darmo. Ba! QR menu to źródło danych, więc nie musisz się nawet starać, by poznać wyniki sprzedaż — klik klik i gotowe.
Wreszcie, istnieje dobry powód, dla którego tańsze QR menu występują obok, a nie zamiast kiosków. Przed kioskami też przecież gromadzą się kolejki, które trzeba rozładować (nikt nie lubi czekać!). I co równie ważne, QR menu umożliwia mi złożenie zamówienia zanim dotrę do lokalu, a tym samym usuwa największe ograniczenie każdej restauracji: jej powierzchnię.
Chcesz zarabiać więcej ze swojej restauracji?
Zwiększ średnią wartość zamówienia o 30% z Mniah! QR menu